OD REDAKCJI
„Kategoria postępu stała się w czasach nowożytnych bodaj czy nie
głównym przedmiotem wiary. Nadto, w czasach kryzysu różnych
przedmiotów wiary, ta kategoria pozostaje wciąż na ołtarzu
przekonań i kultu” (
ks. P. Bortkiewicz).
„Postęp” i „rozwój” to kluczowe dziś pojęcia: „zatroszcz się o swój rozwój”, „idź z postępem”, „bądźmy nowocześni”... Wszechobecność ...
Pokaż cały opis...
OD REDAKCJI
„Kategoria postępu stała się w czasach nowożytnych bodaj czy nie
głównym przedmiotem wiary. Nadto, w czasach kryzysu różnych
przedmiotów wiary, ta kategoria pozostaje wciąż na ołtarzu
przekonań i kultu” (
ks. P. Bortkiewicz).
„Postęp” i „rozwój” to kluczowe dziś pojęcia: „zatroszcz się o swój rozwój”, „idź z postępem”, „bądźmy nowocześni”... Wszechobecność postępu i rozwoju jest oczywista. Skąd zatem kryzys, który istnieje na świecie i dotyka każdej dziedziny ludzkiej egzystencji (por. poprzedni numer „Zeszytów Karmelitańskich”), skoro żyjemy w tak bardzo „postępowym” XXI wieku?
Czy dlatego, że rozwój człowieka mierzony tylko umiejętnościami obsługi komputera, znajomością języków obcych, uprawianiem sportu, radzeniem sobie w grupie rówieśniczej, etc., okazuje się niewystarczający? I stąd „triada Frankla”: depresja – agresja – uzależnienie, których źródłem nie są zaburzenia psychofizyczne, lecz poczucie braku sensu (K. Olbrycht). A może dlatego, że postęp cywilizacyjny, który w wielu dziedzinach nastąpił, służy nielicznym krajom i równie nielicznej grupie osób? Lub może stąd, że postęp i rozwój istnieją jedynie w przestrzeni horyzontalnej, w której liczą się pomyślność, szczęście i zdrowie człowieka ograniczone tylko do tego świata i tego życia, które uznano za jedynie ważne dla człowieka...?
Ukryj opis