Nigdy nie rodzi się byle kto… to autentyczna, pasjonująca historia rodziny, która przeżyła wszystkie dramaty XX wieku (wojny światowe, rewolucję 1917, komunizm). Akcja rozgrywa się na czterech kontynentach i odzwierciedla dzieje tysięcy Polaków, którzy przeszli podobną drogę, nie stali się ofiarami, zachowali swoją godność. Którzy w swoim wnętrzu znaleźli nadzieję, siłę pomagającą im przetrwać i nadającą ich życiu sens. Książka chwyta za serce i czyta się ją jak fascynującą powieść. Czytelnik jest świadkiem całego życia bohaterów – „od kolebki do grobu”, poznając tym samym aspekty historii, której nie ma w podręcznikach szkolnych. Autorka przemierza ponad 150 tysięcy kilometrów po to, by zebrać materiał i spotkać bohaterów. Z godną podziwu sumiennością i wrażliwością odtwarza atmosferę miejsc i czasów, jak też ludzkie emocje. Od pełnego miłości domu na Kresach u schyłku XIX wieku, przez paryskie salony lat 30. ubiegłego stulecia, międzywojenny Poznań i syberyjskie łagry – po samotny pokoik w domu opieki w Kanadzie czy Australię 1994 – całe życie przegląda się w pisarstwie Maliny Stahre-Godyckiej.


85.00 zł Pierwotna cena wynosiła: 85.00 zł.63.75 złAktualna cena wynosi: 63.75 zł.
Nigdy nie rodzi się byle kto… (książka+audiobook)
Może zainteresuje Cię również
Komplet: Dzieła św. Teresy od Jezusa (wyd. krytyczne)
Dlaczego właśnie Kundusia z Siwcówki?
Wyznania – tego nie mogłam przewidzieć
Zelia Martin – kobieta nowoczesna
Dlaczego napisałam tę książkę? Zelia Martin to książka, która zrodziła się w Lisieux. Zaprzyjaźniona ze mną karmelitanka poprosiła mnie o wykład na temat listów Zelii Martin na sympozjum terezjańskim Études thérésiennes. Kiedy przeczytałam Korespondencję rodzinną, odkryłam duszę tej kobiety, ognisko domowe oraz relacje z krewnymi. Na pierwszy rzut oka wydawało mi się, że prowincjonalne życie Zelii było strasznie staroświeckie. Potem jednak zaczęłam dostrzegać, że wcale nie odbiegało ono aż tak bardzo od naszych czasów i problemów. Życie Zelii ukazało mi się o tyleż budujące, co wstrząsające. Panna Guérin zgodziła się zostać panią Martin i z zapałem wiary podjęła misję żony, matki i koronczarki. Sekret swej matki powierzyła mi jej córka, święta Teresa. A teraz ja pragnę ten sekret powierzyć czytelnikom jako pokrzepienie z nieba dla współczesnych zapracowanych kobiet.
Zelia Martin zmarła w wieku 46 lat na raka piersi i dlatego uznawana jest za patronkę profilaktyki onkologicznej.
Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.